[logo]



RADOMSZCZAŃSKI UNIWERSYTET TRZECIEGO WIEKU "WIEM WIĘCEJ"
www.wiem-wiecej.com.pl
Biuro uniwersytetu mieści się w Radomsku, przy ul. Prymasa Wyszyńskiego 27
tel. 660-408-033
Biuro RUTW "Wiem więcej" jest czynne w robocze środy w godzinach 12.15 do 14.15 i piątki w godzinach 10:00 do 12:00
miesiąc
rok
Kalendarz

MBP ODWOŁUJE SPOTKANIE W CZWARTEK - 16.05.2019

ZMIANY: DNIA 23.05.2019 GODZ 15:30 - RSM - SPOTKANIE Z POLICJĄ - MAJÓWKA W EKO-OGRODZIE DNIA 6.06.2019 GODZ 14:30

„Jak to jest, że ludzi gorszą grzechy innych a nie swoje”

Nasi Przyjaciele i Sponsorzy:
dr Jarosław Ferenc
Prezydent Miasta Radomska
Małgorzata
Kańska - Kipigroch
Zastępca Prezydenta Miasta Radomska
Mirosław Olszewski
Dyrektor Regionalny SAN
Andrzej Andrysiak
Wydawca Gazety Radomszczańskiej
Marek Kurczych
Paweł Worwąg
Redakcja i realizacja: 
Maria Jeziorska, Adam Wodzisławski
Obsługa techniczna: 
Paweł Worwąg
Drugie życie

To nie będą rozważania eschatologiczne ani rzecz o reinkarnacji. To będzie krótki tekst o drugim życiu tego, co nas otacza i co najczęściej nie zwraca naszej uwagi – o przedmiotach. Bo przecież od pierwszej chwili naszej egzystencji aż po jej ostatni moment obracamy się wśród nich. Niektóre są nam niezbędne. Inne mają walor sentymentalny, a jeszcze inne, zwyczajnie, sprawiają nam przyjemność.

Szkopuł w tym, że one, tak jak my, starzeją się, przestają być potrzebne i już nam się nie podobają. I wtedy rodzi się pytanie: co z nimi zrobić. Wyrzucić szkoda, bo jeszcze w dobrym stanie, bo to marnotrawstwo. A może to prezent od kogoś bliskiego albo drobiazg, który przypomina tę wyjątkową chwilę w naszym życiu. Któż nie przeżywał podobnych rozterek każdej wiosny lub przy okazji gruntownych porządków. Sama tak mam, że niesłychanie trudno przychodzi mi rozstanie z rzeczami. Może nie jest to jeszcze chorobliwe zbieractwo, które byłoby uciążliwe zwłaszcza dla bliskich i sąsiadów, ale na pewno problem, przed którym czasem staję.

Czytaj więcej...

My Chomiki

Człowiek przez całe życie gromadzi "tak zwane dobra". Okazuje się. że mamy szafy i półki zapełnione przedmiotami nam niepotrzebnymi. Co zrobić, jak się pozbyć tego balastu?

Tu zaczyna się problem! Dla wielu z nas są to drobiazgi na pozór nieprzydatne a jednak znaczące. Wiążą się z nimi wspomnienia, a wiadomo z wiekiem stajemy się sentymentalni. Nasze babcie miały do dyspozycji strych i piwnice, my niestety nie. Chcąc zyskać większą przestrzeń do życia, należy się zastanowić, co z tym zrobić? Papier, plastik, szkło segregujemy i łatwo się pozbywamy, pojemników na te rzeczy nie brak. Ubrania też nie problem, potrzebujących nie brakuje. PCK i pojemniki na odzież przyjmą wszystko. Problem zaczyna się z meblami i sprzętem elektrycznym. Porzucamy gdzie się da mimo ogłoszeń i zbiórek tych rzeczy w wyznaczonych terminach. Jesteśmy wygodni, roszczeniowi, niech inni się martwią. A można inaczej, małe ogłoszenie na słupie, że mam na zbyciu, może komuś pomoże, ułatwi życie. Warto spróbować.

Pędzimy na oślep za modą, zmieniamy siebie i świat wokół nas, ale czy zawsze warto? Czy nowe znaczy lepsze? Media i reklamy nakręcają koniunkturę i tego nie zmienimy. Może czasem tylko warto zastanowić się, potrzebny nam ten gadżet? Dbajmy o zdrowie i na to nie żałujmy. Poznawajmy świat bo warto, ale nie zaśmiecajmy. Zastanówmy się - nie długo utoniemy w śmieciach! Recykling nie do końca załatwi sprawę śmieci.

Pianista i baletnica

W minioną niedzielę w Miejskim Domu Kultury w Radomsku świętowano niezwykły jubileusz - 25. rocznicę powstania Fundacji Inicjatyw Kulturalnych.

Uroczystość rozpoczęła się o godz. 16.00 w sali widowiskowej MDK i zgromadziła przyjaciół, znajomych i sympatyków fundacji. Galę jubileuszową poprowadzili jej założyciele, Mirosława i Jacek Łęscy, ludzie niezwykle skromni, ale o wielkim sercu.

Fundacja Inicjatyw Kulturalnych powstała w roku 1991 z inicjatywy grupy radomszczan, której przewodzili właśnie Mirosław i Jacek Łęscy. On lekarz, ona pedagog. Nie mieli doświadczenia, ale wiedzieli, że jest wiele artystycznie uzdolnionych młodych ludzi, pochodzących z niezamożnych rodzin, którzy nie mogą rozwijać swoich zdolności. Postanowili im pomóc. Udało się. Powstał FIK.

Czytaj więcej...

Bukiety, bukiety, bukiety, znicze, lampki, lampiony. Komu i po co?

Pada śnieg. Patrzę na pokrywany śniegiem cmentarz i przywołuję widoki z przed kilku dni. Było pięknie. Kolorowo. Kwiaty w donicach, kwiaty w wazonach. Bukiety wiązanki, wieńce, wianki, wianuszki, żywe, plastikowe, jedwabne. Gwar. Przyciszone rozmowy, czasami okrzyki radości. Tysiące zniczy.

Dziś też jest pięknie. Cicho biało, czyściutko.

I jeszcze jeden obraz: lipcowy. Na wielu grobach, niestety z roku na rok coraz liczniejszych, wśród zeszłorocznych wiązanek, bukietów, bukiecików, kompozycji, dziesiątków zniczy małych, większych, ogromnych – dorodne pokrzywy, lebioda, bylice, skrzyp. Chwasty wyrosły, zakwitły, zaczynają wysychać. Żałosny widok. Sprzątających brak.

W regulaminie cmentarza jest taki zapis: „Na opiekunie grobu spoczywa obowiązek utrzymania grobu w należytym porządku”. Ale nieporządek można sobie jakoś wytłumaczyć. Bo rodzina zajmuje się żywymi. Bo wyjechała. Bo grobem opiekuje się stara schorowana ciotka.

Czytaj więcej...

1 listopada

1 listopad – chłodny, jesienny poranek. Odwiedzam moich najbliższych. Wkładam do kamiennych wazonów białe chryzantemowe kule. Na płycie układam własnoręcznie wykonany stroik z gałązek tui i malutkich złocistych różyczek. Na środku zapalam zwyczajny, szklany znicz .Przysiadłam na ławeczce. Jest cisza. Czas na wspomnienia, na rozmowę z moimi najbliższymi. Zawierzam im swoje troski, kłopoty radości i smuteczki. Powoli cmentarz ożywia się. Obok mnie przechodzą znajomi, młodzi, starsi, dzieci, przyjezdni. Słyszę śmiech, pozdrowienia, powitania. Widzę uściski, spojrzenia, klepanie się po plecach. I jeszcze widzę mnóstwo bukietów, tworzących girlandy z egzotycznych, dziwnych, kwiatów i pełne reklamówki zniczy. Znicze są duże, pękate, kolorowe. Sztuczne kwiaty, sztuczne liście i plastikowe znicze. Wszystko to zapełnia płyty nagrobne. Brakuje chyba tylko światełek choinkowych. Wracam do wspomnień. Ten sam listopadowy dzień z przed 40 lat. Cmentarz taki sam, choć mniej grobów, mniej pomników i wielka cisza. Na grobach świerkowe gałązki często ułożone na kształt krzyża, koła lub serca. Pięknie wyglądają wplecione suchatki, gałązki dzikiej róży i pomarańczowych jarzębin. Na środku bukiet z żółtych lub białych chryzantem z gałązkami ostrokrzewu.

Czytaj więcej...

NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY, JAK GO MALUJĄ

Publicysta Dziennika Gazety Prawnej, wydawca „Gazety Radomszczańskiej” Andrzej Andrysiak wprowadza w tajniki zawodu grupę przyszłych adeptek dziennikarstwa z Radomszczańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku „Wiem więcej”.

14 października odbyły się w Muzeum Regionalnym im. S. Sankowskiego w Radomsku pierwsze warsztaty dziennikarskie, które dla grupy studentek z RUTW poprowadził Andrzej Andrysiak. Pomysł zorganizowania szkolenia dziennikarskiego powstał niedawno, a bezpośrednią inspiracją była wizyta na Forum III Wieku, odbywającym się w trakcie Forum Ekonomicznym w Krynicy. To tam, w czasie licznych dyskusji o działalności uniwersytetów trzeciego wieku prezes RUTW dr Anna Kapuściarek wpadła na pomysł, aby zorganizować w Radomsku warsztaty dziennikarskie. Mają one nie tylko wzbogacić ofertę edukacyjną, ale i wyszkolić grupę osób, która wesprze zespół redakcyjny RUTW w pisaniu tekstów na stronę internetową.

Czytaj więcej...

<< Nowsze 1 2 Starsze >>

Powered by CuteNews